Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 277 211 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

DOM ZŁY

środa, 17 lutego 2010 15:56
Skocz do komentarzy

   W listopadzie poszedłem na warszawską premierę „Domu Złego" Wojtka Smarzowskiego. Z seansu wypełzłem ze ściśniętym brzuchem; rozwalił mnie ten film. Smarzowski dojrzał i okrzepł.  „Wesele" było znakomitym filmem - konsekwentnym, wyrazistym, odważnym, dobrze napisanym i zagranym. Jednak zawsze można skrytykować to i owo: tu akcja się za długo rozwija, gdzieś tam się za dużo dzieje w scenariuszu... Niezbyt może przekonywać obsada ról postaci głównych „kochanków" dramatu itd. Natomiast w „Domu Złym" nie ma się do czego przyczepić i już. Scenariusz jest prosty i jasny, sposób jego realizacji oraz montaż - nowoczesny i nielinearny. Dialogi są lakoniczne, dosadne, gra aktorska - po prostu kapitalna. Upiorny klimat generuje świetna muzyka Mikołaja Trzaski, która nie bierze jeńców, rezygnując ze wszelkich „pedalskich" i „łatwych" klimacików a la naiwne, „chwytające za serce" melodyjki rodem z „A Single Man" Abla Korzeniowskiego. Nie widziałem dobitniejszego obrazka o epoce komunizmu - odmalowanego z rzeczową dbałością o detal, nasyconego diabolicznym wręcz realizmem. Smarzowski zdaje się pytać: chcecie komunizmu? No to go, kurwa, macie... Na podstawie historii, zakorzenionej w realiach polskich lat 80-tych, reżyser buduje opowieść wielowymiarową i uniwersalną, w istocie pochylając się nad ludzką pokracznością, duchowym złamaniem. A jednak ci wszyscy, którzy dobrze pamiętają tamte czasy... Osobnicy pokroju Lipińskiego, Brylewskiego, Kazika, Końja, Skiby czy Tymańskiego - dziś bez trudu wynajdujący w IPN-ie poświęcone nam teczki, rubryki i akapity - nie odbiorą tego filmu jako alegorii. Po prostu tak wyglądała i śmierdziała komuna. Film Smarzola warto zadedykować wszystkim tym, którzy wzdychają do powrotu dawnych, „idealistycznych" czasów. I wymóc, żeby pokazywano go w szkołach - jako swoiste, przewrotne memento. Swoją drogą ciekaw jestem, jaki będzie następny film Smarzola... Aż strach się bać.


Podziel się

Więcej na ten temat


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 19 lutego 2010 12:12

    "Dom Zły" w 3D ha ha ha

    autor ja

  • dodano: 19 lutego 2010 0:16

    Czyli krótko mówiąc należałoby wciągnąć ów film do kanonu filmów szkolnych, coś podobnego do kanonu lektur, nie mam bladego pojęcia czy coś takiego w ogóle występuje, tak czy inaczej w mojej szkole bardzo często oglądaliśmy filmu pokroju Katynia, Pianisty i im podobnych. Osobiście uważam to za dobry zabieg i przychylałbym się do tego, aby wprowadzić takie obligatoryjne zapoznanie się z danymi filmami, podobnie jak z lekturami. W końcu przecież film też jest sztuką, podobnie jak literatura. Nie powinno być tak, że na przykład Nad Niemnem (które notabene jest zabójcą umysłów) jest bardziej wartościowe od na przykład Domu Złego, tylko dlatego, że jest na kartkach a nie na taśmie filmowej.

    autor Brat Jarosław

  • dodano: 18 lutego 2010 22:20

    A panowla avatar jak wam sie podobal?

    autor grzesznick

  • dodano: 18 lutego 2010 19:27

    Zgadzam się w 100%. "Dom zły" jest bardzo dobrym filmem, ale niestety(stety) przeznaczonym dla wybranych osób. Trzeba znajdować się na pewnym etapie, żeby go odpowiednio zrozumieć i "przetworzyć". Myślałam, że moja 19-letnia koleżanka go zrozumie, pomyliłam się...

    autor Agnes

  • dodano: 18 lutego 2010 15:26

    Nie wiem jak innych, ale mnie osobiście zakończenie "Domu złego" trochę rozczarowuje, choć już w "Weselu" zastosowano ten sam zabieg formalny, co tutaj. Poza tym, to nie jest film o złu a o brzydocie, brzydocie losu człowieczego, brzydocie duszy ludzkiej, brzydocie społeczeństwa, brzydocie pewnego okresu historycznego. Polska jawi się tu jako kraj szary, zamieszkały przez szarych ludzi i którego historia jest szara. Aby było zło, potrzebny jest kontrast, choćby jakaś idea dobra, a tu wszystko jest szare, brzydkie.

    autor isgit

  • dodano: 18 lutego 2010 12:25

    "Dom zły" można sobie obejrzeć na youtubie, trzeba tylko poszperać :-), jakość nie jest najlepsza i są pewne luki, ale jest git.

    autor isgit

  • dodano: 18 lutego 2010 12:09

    A przepraszam, jaka miała być muzyka do 'A Single Man' jeśli nie pedalska, skoro reżyserował ten film Tom Ford? Z całym szacunkiem dla jego osoby.

    autor PLuToN

  • dodano: 18 lutego 2010 11:57

    Domu zły to takie nasze Martwe Dusze z tym że Cziczikowa gra w tym filmie system a system jak wiemy jeńców nie bierze (jeśli bierze to po to by unicestwić).To co w tym filmie świetnie zostało pokazane to przede wszystkim zakłamanie , syf i ciasnota duchowa .Ten obraz nie zostawia złudzeń, że komuna to było coś dobrego, za czym można połkać do poduszki. Totalna beznadzeja wylewa się z każdego kadru , a pomysł by z Milicji Obywatelskiej uczynić oś napędową a zarazem demiurga całej historii jest doskonały.Z czym się kojarzy komuna ? Z milicjantem ! No i ten Dezerter!!!!!!Masz rację Tymon, to film jakiego dawno nie było , na pewno nie było takiej jednoznacznej opowieści o syfie tematych lat .

    autor grzegorz.k.

  • dodano: 18 lutego 2010 10:51

    Przemku Walc:
    Nie do końca wczytałeś się w post. Nie chodziło mi o to jak pokazane jest zło albo ile jest zła w tym filmie bo sam tytuł jest bardzo wymowny. W gruncie rzeczy szło mi o pokazanie umoczenia każdego z bohaterów w mniejsze lub większe gówno. Mówię o scenach z wizji lokalnej, reakcji na fajki chołoty w GieEsie, trzy białe poldy (sic!) u księdza w stodole, motyw śmierci w jednej z ostatnich scen porządnego policjanta. To nie jest żaden zarzut co do samego filmu tylko czy jest tam ukazany realizm czy raczej jest to mała wariacja, (hm alegoria?) na temat syfu komunizmu? Koniec końców film to istna bomba, świetna rzecz!

    autor kapitanszpik

  • dodano: 18 lutego 2010 9:19

    do Tymona: tyś chyba dawno nie gadał z Lipińskim:) - może koleś ma jakąś teczkę ale w tej chwili we łbie ma nasrane i tyle. język brązowy od lizania "ekipie"... no ale może to nie jest niewłaściwe (dla was). do kapitanszpik: jakie kurna kredki?, zło jest złem... nie można pokazywać, zła że było trochę złem bo było w jakichś czasach. Dom Zły pokazuje ZŁO!

    autor Przemek Walc

  • dodano: 18 lutego 2010 1:31

    I dopiero teraz K... mówisz? A ja bym poszła do kina i gdzie mam iść? Jutro do żaka na 20? Czy do klubu filmowego w K.. gdyni? Zajebiście jak się tak szczerbaty na suchary napali.

    autor wieszak

  • dodano: 17 lutego 2010 21:45

    Zdecydowanie 'Dom zły' zasługuje na uwagę. Szczególnie w dobie 'mody' na popierdalające po lesie niebieskie ludziki w stringach.

    autor anima

  • dodano: 17 lutego 2010 21:16

    Dzięki za tę recenzję! Co prawda od premiery już trochę minęło i w Warszawie Dom Zły grają chyba tylko w feminie to muszę się przejść! :)

    autor zibi

  • dodano: 17 lutego 2010 19:21

    No muzyka Mikołaj Trzaski fajnie pasuje do filmu "Dom zły", bo jest tak samo jak on fajna i odpychająca zarazem. Film obejrzałam i przyznam że od tak 5. minuty do połowy to trochę się jednak wynudziłam, bo nie interesuję się oglądaniem facetów pijących wódę na ekranie, ale od momentu morderstwa zaczyna się ciekawie. W kwestii dbałości o szczegóły jest kilka niedociągnięć, np. w pociągu normalnie telepie a tu mamy scenę na korytarzu w pociągu gdzie obraz jest ultra statyczny; ciężko też wykminić ile czasu spędza Edziu w domu złym. Relatywizując jednak do tzw. polskiego kina, to film w dechę. Jednak więcej jak raz no może dwa to go nie obejrzę, to samo tyczy się muzy: więcej jak raz no może dwa jej nie odsłucham (i to się nazywa bodajże doskonała synergia muzyki i obrazu filmowego). Pozdrowienia z więzienia 2!

    autor odsiadka

  • dodano: 17 lutego 2010 17:02

    A co jest tak strasznie odpychającego w muzyce filmowej Abla Korzeniowskiego (http://www.abelkorzeniowski.com/)? Mam wrażenie, że wpisuje się ona w tradycję polskiej muzyki, która w sumie nie jest odległa od wrażliwości Możdżera, z którym to współpracę pan sobie chwalił jeszcze nie tak dawno. Czy przez przypadek nie jest tak, że ponieważ nie współpracował pan nigdy z owym Korzeniowskim a współpracował pan z Trzaską, więc wychwala pan muzykę drugiego kosztem pracy pierwszego? Tzn. nie znam do końca muzyki Trzaski z filmu "Dom zły", który właśnie oglądam, ale po pierwszych kilku minutach, podczas których pojawia się znany z innych projektów muzycznych Trzaski jego klarnet basowy, mam wrażenie że od strony muzycznej nic mnie nie zaskoczy: ot po prostu kolejne dzieło Mikołaja Trzaski, tyle że do filmu. Może się mylę i powinnam poczekać do końca filmu, ale uderzyła mnie gwałtowność z jaką pan krytykuje muzykę Abla Korzeniowskiego, owszem wpadającą w ucho, ładną, ale nie złą. Pozdrowienia z więzienia (mamy dużo czasu, więc smyramy po necie)!

    autor odsiadka

  • dodano: 17 lutego 2010 16:45

    Nic dodać, nic ująć. Jest przerażająco i... Cholernie dobrze! Tak dosadnie i okrutnie wciągająco, że nie da się obok tego przejść obojętnie.

    autor matieloz

  • dodano: 17 lutego 2010 16:38

    Dom zły jest absolutnie świetnym filmem, ale jednak nie masz wrażenia że Smarzowski rysował go zajebiście mocno dociskając kredki? Obraz totalnej degrengolady zawartej w nim jest tak nasilony że aż chwilami trudno uwierzyć że coś takiego mogło się wtedy dziać.
    Nie wiem czy wierzyć internetowi ale podobno Smarzol kręci obecnie film o Gromie.

    autor kapitanszpik

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

Licznik odwiedzin:  2 916 182  

Kalendarz

« styczeń »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

O moim bloogu

Tymon Tymański – kompozytor, tekściarz, felietonista. Lider formacji Miłość (1988-2002), Kury (1992-2003), Tymon & The Transistors (2002 - ). Współzałożyciel głośnej trójmie...

więcej...

Tymon Tymański – kompozytor, tekściarz, felietonista. Lider formacji Miłość (1988-2002), Kury (1992-2003), Tymon & The Transistors (2002 - ). Współzałożyciel głośnej trójmiejskiej wytwórni płytowej Biodro Records. Autor muzyki teatralnej i filmowej (m.in. "Sztos", "Wesele", "Polskie Gówno"); prezenter kulturalnego programu Łossskot w TVP 1, współprowadzący w audycji "Ranne Kakao" w radiostacji Roxy FM.

schowaj...

Strony muzyczne

Projekty

  • Tymon & The Transistors – zespół gitarowy ("Wesele" 2004, "Don't Panic! We're From Poland" 2007)
  • Tymański Yass Ensemble – zespół jazzowy ("Jitte" 2004, "Free Tibet" 2008)

Polecam

  • Dyskografie: The Beatles, The Doors, The Velvet Underground, Frank Zappa, Bob Marley & The Wailers, Joy Division, Nirvana, John Coltrane, Eric Dolphy, Ornette Coleman, Lennie Tristano, Miles Davis, Ferenz List, Charles Ives, Arnold Schoenberg, Alban Berg, Conlon Nancarrow.
  • KSIĄŻKI: James Joyce - "Ulisses", Franz Kafka – "Zamek", Witold Gombrowicz – "Transatlantyk", "Kosmos", Hermann Hesse – "Siddharta", Kurt Vonnegut – "Rzeźnia Numer Pięć", Harper Lee – "Zabić Drozda".

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 2916182
Wpisy
  • liczba: 238

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl