Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 239 526 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

JUŻ PRAWIE KOŃCZYMY, MAMO!

wtorek, 31 stycznia 2012 20:48

 

   Oto mamy za sobą kolejną turę zdjęć do „Polskiego Gówna“! Nie chcę zapeszać, ale wszystko poszło nad wyraz dobrze. Jeszcze tylko dwa, trzy dni dokrętek w busie oraz kilka dni makabrycznie dużych scen w telewizji Polwsad...  I będzie można całą rzecz montować. Wielkim atutem stało się pozyskanie do naszego filmu producenta Tomka Kronenberga i operatora Tomka Madejskiego. W porównaniu z demo filmu sprzed trzech lat można bez kozery powiedzieć, że obydwaj panowie Tomkowie zrobili różnicę. Reszta ekipy (oprócz kierownika planu Kacpra i szwenkiera Tomka), to sami „eks-łossskotowcy“: zgrana paczka oświetleniowców i dźwiękowców, którzy traktują nasz film jako wspólną przygodę i dają z siebie dosłownie wszystko. Przez dziesięć dni planu miałem okazję obserwować, jak z (niewątpliwie nieprzypadkowej) grupy ludzi powstaje prawdziwy, waleczny zespół filmowy... Zajebiste przeżycie. A co z tego wszystkiego wyjdzie? Zobaczymy. Wyznam tylko, że niektóre sceny muzyczne są naprawdę mocne. Brylu, Halama, Końjo i spółka dają czadu! I tyle paplania.

 

   Same koncerty poszły obiecująco. Oprócz występu Roberta Brylewskiego z zespołem, który grał swoje offowe hity z okresu współpracy z kapelami Kryzys i Brygada Kryzys, publiczność miała możliwość usłyszeć sporo premierowych utworów z planowanej, podwójnej płyty pt. „Polskie Gówno“/“Fiołki w Neapolu“. W większości przypadków nowe utwory były przyjmowane bardzo dobrze – całe szczęście, iż gusty naszej publiki są odwrotnością gnuśnych przyzwyczajeń inżyniera Mamonia. Gwoli wyjaśnienia dodam tylko, że na pierwszej z płyt będzie można usłyszeć numery punkowej kapeli Tranzystory z Pruszcza Gdańskiego, okraszone piosenkami menadżera Czesława Skandala i kierowcy/mentora grupy Stana Gudeyki (w klimacie poetyki Kabaretu Starszych Panów, tyle że na kwasie). Drugą z płyt firmować będą Kury. Usłyszymy na niej beztroskie szlagiery czołówki polskiego rocka z  Zombie, B.Sexem, Filcem, Trzodą, Gu Gu i Tadzikiem na czele. Słodki bonus stanowić będą najlepsze piosenki z konkursu „Wojny Futbolowej“, która rozegra się w telewizji Polwsad... I to na razie – drodzy moi – wszystko. Keep in touch! Big shit is comin‘ on!

 


Podziel się

komentarze (19) | dodaj komentarz

"GANGRENA" BY KOŃJO

piątek, 20 stycznia 2012 8:20

 

   Czytam książkę Końja. Nie będę ściemniać, że przeczytałem ją całą – dochodzę właśnie do dwusetnej strony. Tomisko ma stron ponad pięćset i jest rezultatem całorocznej końjowej krwawicy. Skoro autor ślęczał cały rok nad swymi memuarami, skoro męczył się miesiącami, żeby wybuchnąć liryczną kreacją o czasach komuny punka, ja również nie zamierzam się spieszyć. Będę żuł tę prozę powoli, bowiem zasługuje ona na szacunek i atencję.

 

 

   Czytając pierwsze retro-reportaże naszego poetyzującego oratora, doznałem czegoś w rodzaju katharsis. Ich znamienne tytuły (m. in. Na Plaży, Victoria Hotel, Życie Na Kartki, Stocznia, 13-go, Sezon w Trumnie, Nic, Proces) przyprawiły mnie o ból brzucha i powrót do traumatycznych wspomnień z przeszłości, która była również i moim udziałem. Najpierw dość mglisto zapamiętane dni gierkowego triumfu i celebracji dobrobytu w zapożyczeniu. Małe Fiaty, Franie, astronauta Hermaszewski, sukcesy polskiej lekkoatletyki. Potem kryzys, ubogacony nagłym ożywieniem w radiu i telewizji – okres, zwany „Karnawałem“, z którego jako dwunastolatek rozumiałem tyle, że coś się wreszcie ruszyło pośrod wszędobylskiego ogromu tej polskiej nędzy. Że może Solidarność wywalczy miejsce w sejmie i wygeneruje coś w rodzaju pseudodemokracji, jakiejś drugiej Jugosławii czy czegoś w tym rodzaju. Wreszcie 13 grudnia 1981 i szok: czołgi na ulicach, zastępy ZOMO-wców, puste półki i kontrolowane rozmowy. Kilka lat, które dokumentnie zjebało życie wielu moich starszych kolegów z roczników 50-tych (oszczędzę nazwisk, bo i po co). Nagle skończyło się wszystko i nie było po prostu nic. Deprecha, trauma, szaruga i nicość.

 

   W tej toksycznej atmosferze – steku kłamstw płynących gazet i plwocin tryskających z telewizji – przyszło nam dojrzewać, zakochiwać się, tworzyć pierwsze wiersze i piosenki. Dokonywać konstatacji, że urodziliśmy się w dupie, mieszkamy w dupie i najprawdopodobniej w niej umrzemy. Co bardziej wrażliwi zaczęli działać w podziemiu lub przynajmniej pisać. Narodził się polski punk rock, zgoła inny od punk rocka angielskiego. Powstały z nicości, rozpaczy, braku, niedoboru, nudy i pustki. Sztuka stała się panaceum, terapią na wszechobecną głupotę, obłudę, zakłamanie i mentalne niewolnictwo. Gdy w roku 1989 komuna szczezła i odeszła, wielu z nas nie wierzyło, że to koniec. Że stało się to za naszego życia: potworne monstrum upadło na ryj i pośród wierzgów i kwików, dokonało swego plugawego żywota. Oto byliśmy wolni i młodzi. Mogliśmy zrobić z naszym życiem dokładnie to, o czym zawsze marzyliśmy. I to było niebywałe i piękne. Dlatego właśnie nigdy stąd nie wyjechałem – jakoś zachwyciłem się tą polską wolnością i tak już zostało.

 

   Końjo to najbardziej krwista postać tej polskiej wolności. Były punkowy aktywista, wieczny student, członek Totartu. Konferansjer, showman, poeta, społeczny metafizyk. Kreatywny, wesoły wariat. Kosmita, optymistycznie nastawiony do życia i ludzi. Moim zdaniem Końjo wygrał swoje życie, czego dowodem jest rzeczona książka. Przekopując się przez tony gówna, dokonał wielkiej i oczyszczającej pracy nad swoją psyche. Dlatego serdecznie polecam lekturę jego książki, której nawet jeszcze nie przeczytałem – żebyście i Wy wygrali swoje. Jakimkolwiek sposobem.

 


Podziel się

komentarze (31) | dodaj komentarz

Licznik odwiedzin:  2 698 862  

Kalendarz

« styczeń »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

O moim bloogu

Tymon Tymański – kompozytor, tekściarz, felietonista. Lider formacji Miłość (1988-2002), Kury (1992-2003), Tymon & The Transistors (2002 - ). Współzałożyciel głośnej trójmie...

więcej...

Tymon Tymański – kompozytor, tekściarz, felietonista. Lider formacji Miłość (1988-2002), Kury (1992-2003), Tymon & The Transistors (2002 - ). Współzałożyciel głośnej trójmiejskiej wytwórni płytowej Biodro Records. Autor muzyki teatralnej i filmowej (m.in. "Sztos", "Wesele", "Polskie Gówno"); prezenter kulturalnego programu Łossskot w TVP 1, współprowadzący w audycji "Ranne Kakao" w radiostacji Roxy FM.

schowaj...

Strony muzyczne

Projekty

  • Tymon & The Transistors – zespół gitarowy ("Wesele" 2004, "Don't Panic! We're From Poland" 2007)
  • Tymański Yass Ensemble – zespół jazzowy ("Jitte" 2004, "Free Tibet" 2008)

Polecam

  • Dyskografie: The Beatles, The Doors, The Velvet Underground, Frank Zappa, Bob Marley & The Wailers, Joy Division, Nirvana, John Coltrane, Eric Dolphy, Ornette Coleman, Lennie Tristano, Miles Davis, Ferenz List, Charles Ives, Arnold Schoenberg, Alban Berg, Conlon Nancarrow.
  • KSIĄŻKI: James Joyce - "Ulisses", Franz Kafka – "Zamek", Witold Gombrowicz – "Transatlantyk", "Kosmos", Hermann Hesse – "Siddharta", Kurt Vonnegut – "Rzeźnia Numer Pięć", Harper Lee – "Zabić Drozda".

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 2698862
Wpisy
  • liczba: 237

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl