Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 738 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

KONCERT DLA TOMKA SZUKALSKIEGO

piątek, 28 maja 2010 14:27

   W najbliższy środę w sopockim klubie „Pick & Roll“ zagramy charytatywny koncert dla Tomka Szukalskiego. „Szakal“ – jeden z najlepszych i najbardziej zasłużonych saksofonistów polskiego jazzu – jest w wyjątkowej potrzebie. Miał dwa udary mózgu, przyplątała się kontuzja ręki. Obecnie przechodzi długotrwałą rehabilitację; ćwiczy na saksie, bardzo chce wrócić na scenę. Jego sytuacja finansowa oraz mieszkaniowa jest nie do pozazdroszczenia – dlatego zdecydowaliśmy się zrobić akcję i zagrać koncert w dużym klubie. Dobrze byłoby, gdybyście wpadli, zacni ziemianie – nawet, jeśli nie znacie się na jazzie i brzmi on dla was niczym marcowe pojękiwania najaranych kotów... Będzie okazja posłuchać kilku trójmiejskich bandów jazzowych: swój udział potwierdzili m.in. Przemek Dyakowski, Mikołaj Trzaska, Wojtek Mazolewski, Irek Wojtczak, Adam Czerwiński oraz Dominik Bukowski. Trójmiejska scena jest naprawdę mocna; a przecież najmocniejszym czyni współczucie, chęć niesienia pomocy innym. Ludzie - wpadajcie na jazz i na browara!



Podziel się

komentarze (13) | dodaj komentarz

ROCK'N'ROLL SWINGUJE JAK CHUJ

czwartek, 27 maja 2010 11:09


   Kiedy miałem lat 13, odkryłem dwupłytowy album Beatlesów z Hamburga. Pomiędzy 1960 i 1962 rokiem Beatlesi odwiedzili Reeperbahn pięciokrotnie, grając w Kaiserkeller, Indra, Top Ten i Star Clubie. Podczas ostatniego, dwutygodniowego angażu liwerpulczyków w Star Clubie przy ulicy Grosse Freiheit (w grudniu 1962, już z Ringo za bębnami), parę występów zostało zarejestrowanych na prymitywnym sprzęcie (szpulowy Grundig i monofoniczny mikrofon). Pomimo kiepskiej jakości, w 1977 archiwalne nagranie wydano na płycie pt. "Live At The Star Club“ - niewątpliwie ku uciesze licznej rzeszy fanów. Pamiętam swoją ogromną ekscytację tym mega-czadowym materiałem. W 1980 słuchałem Beatlesów z Hamburga w kółko, katując nagraniami mojego przyjaciela Piotrka Mertę (Sni Sredstvom Za Uklanianie).

 

   Dwupłytowy album zwraca honor Beatlesom jako wykonawcom stricte rockandrollowym. Większość utworów to czadersy przeróżnego autorstwa (mi.in. Chucka Berry'ego i Carla Perkinsa); mniejszą część zbioru stanowią musicalowe ballady pokroju "Till There Was You", „Falling In Love Again“ (z repertuaru Marleny Dietrich) tudzież autorskie nowalijki („Ask Me Why“). To dzięki musicalowym standardom chłopaki z Liverpoolu nauczyli się m.in. akordów zmniejszonych i zwiększonych, tym samym odbywszy przyspieszony kurs nauki harmoniki funkcyjnej. Młodociani (czyżby naćpani Preludyną?) liwerpulczycy grają rzeczone rockery z niespotykaną energią i pasją. Muzyka przypomina późniejsze nagrania The Sex Pistols tudzież the Clash, stanowiąc swoiste korzenie punk rocka. Wczesny, melodyjny punk nie wychodził poza tonikę, subdominantę i dominantę; odrzucając koturnowe wyrafinowanie muzyki progresywnej spod znaku Genesis czy Yes, nawiązywał do prostoty i żywiołowości wczesnego rock’n’rolla.

 

   Ostatnio znowu sięgnąłem po ten album. Nie ukrywam, że inspiracją był dla mnie koncert z zespołem mego starszego syna Lukasa (The Power Outlet) na tegorocznym wrocławskim PPA. Postanowiliśmy wskrzesić wczesne fascynacje Beatlesów i dokopać się do rokendrolowo-balladowych staroci. Analizując te utwory, przysłuchiwałem się uważnie partiom basu i bębnów. Zauważyłem, że Ringo (a wcześniej i niedoceniany Pete Best) stosował szeroką paletę rytmów, rzadko używanych w dzisiejszym rocku. Dwa najważniejsze z nich to „shuffle“ („Ev’rybody’s Tryin‘ To Be My Baby“) oraz dwie wariacje „twista“: jeden z dwoma uderzeniami w werbel i stopą na „raz“ i „trzy“, obowiązująco ze swingującą blachą, drugi natomiast z pojedynczym uderzeniem w werbel (offbeat) i stopą na wszystkie ćwierćnuty taktu („Twist And Shout", „ „Talkin‘ ‘bout You“). Nie wspominam o bossa novie i walczykach, choć zastosowanie tej w pierwszej w pózniejszej kompozycji "I Feel Fine" Lennona było zabiegiem błyskotliwym i nowatorskim. Większość opisanych beatów potężnie swinguje; Beatlesi uczyli się ich od muzyków Raya Charlesa („What I’d say“ czy Smokey Robinsona („I’ll Try Something New“, którzy byli świetnymi sesyjnymi muzykami i grywali jazz. Stąd znakomity groove w późniejszych numerach typu „All My Loving“ czy „Can’t Buy Me Love“,  stąd jazzowo-shufflowy feel w partiach basu i bębnów w „Help“, „Sgt. Pepper’s Lonely Heart’s Club Band“ czy „Come Together“. Reasumując – Beatlesi swingują po sukinsyńsku, natomiast U2 nie za bardzo... Ostatnią swingującą kapelą był znakomity kwartet The Clash – głównie dlatego, że Strummer był fanem rock’n’rolla (a także country  rockabilly, ska i reggae!), a świetny bębniarz Nicky „Topper“ Headon zrewitalizował zapomniane rytmy z lat 50-tych i 60-tych. Swing nadaje muzyce taneczny feeling, którego brakuje we współczesnym rocku – tzw. „groove". Ma go funk i soul, reggae, R&B oraz hip hop, natomiast brakuje go w e współczesnym rocku. Koniec końców, rock nadaje się na potańcówkę stada yeti, podczas gdy groove rock’n’rolla, reggae czy hip hopu jest seksowny i sprawia, że chce się nam ruszać dupą... I tyle.

 

P.S. Nowa płyta Transistorsów pod roboczym tytułem "Paul Is Dead, Man" będzie brzmiała jak kapele z początku lat sześćdziesiątych... Zaczynamy ją nagrywać we wrześniu!


Podziel się

komentarze (16) | dodaj komentarz

ANTYFASZYŚCI REPRESJONOWANI

środa, 12 maja 2010 10:02

 

  Dnia 24 kwietnia o godz 14.00 pod kościołem św. Rocha w Białymstoku miała odbyć się demonstracja antyfaszystowska. Demonstracja została zaatakowana przez grupę neofaszystowską, uzbrojoną w noże. Do akcji wkroczyła policja, która – o dziwo – zaaresztowała antyfaszystów. Trzynastu z nich postawiono zarzuty o udział w bójce. Wśród zatrzymanych był mój kumpel Adam. Oddaję mu głos:

   „Od wczesnych godzin porannych widać było w mieście wzmożoną aktywność policji. W godzinach południowych po ulicach miasta zaczęły krążyć grupki faszystów. Ok godz 13.00 faszyści zebrali się w grupie ok. 30-40 osób na miejscu demonstracji. Część została przegoniona przez antyfaszystów; ci, którzy próbowali się ukryć w okolicznych blokach, zostali aresztowani przez policję. Przy każdym z aresztowanych faszystów policja znalazła co najmniej jeden nóż.

   Warto przypomnieć, że lokalni neofaszyści znani są z używania noży podczas ataków na obcokrajowców, antyfaszystów i kibiców. Przykładem na to jest zamordowany kilka lat temu młody kibic Jagiellonii Białystok, Adrian. Podczas trwania zbiórki w okolicach kościoła św Rocha doszło do krótkiej bójki faszystów z Blood & Honour (B&H) ze zmierzającymi w kierunku demonstracji aktywistami. Neofaszyści zaatakowali osoby idące na demonstrację, ale zostali odparci i przed linczem uchroniła ich tylko szybka interwencja policji.

    W ciągu 30 sekund (!) na miejsce akcji wkroczyła policja, aresztując wszystkich, którzy byli w okolicy. Policja otoczyła kordonem osoby znajdujące się na miejscu zdarzenia i rozwiązała demonstrację, zanim ta się jeszcze zaczęła. Wszystkich zatrzymano, skuto kajdankami i odwieziono na plac manewrowy lokalnej „prewencji". Nie zabrakło przy tym bicia i obrażania zatrzymanych, przypisywania znalezionych na ulicy przedmiotów przypadkowym osobom i tworzenia wymyślonych historii typu "on napadł na policjanta" itp. Większość z zatrzymanych antyfaszystów (według różnych szacunków od 70 do 100 osób) przewieziono w jedno miejsce. Tam ustawiono ich na placu i otoczono policją.

   Z jednego radiowozu wyszli trzej zatrzymani przez policję neofaszyści z grupy Blood & Honour z rozbitymi głowami. Rozpoznani zostali Artur Wysocki ps Wiatrak oraz Marcin Łukaszuk. Od razu było widać, że cieszą się przywilejami, niedostępnymi dla innych zatrzymanych. Witali się z częścią policjantów poprzez uścisk dłoni; mogli palić papierosy, swobodnie poruszać się po placu, oglądali z policjantami telefony zabrane antyfaszystom. Wysoki rangą policjant robił antyfaszystom zdjęcia swym prywatnym telefonem i pokazywał je faszystom z B&H. Wszyscy zostali wylegitymowani, przeszukani i sfilmowani. Trzynaście osób zostało wyczytanych i odwiezionych na komisariat. Były to zupełnie przypadkowe osoby, które wydawały się podejrzane, ponieważ domagały się respektowania swoich praw, miały przy sobie gaz pieprzowy lub transparenty antyfaszystowskie.

    Reszta zatrzymanych została oskarżona o nie rozejście się na wezwanie policji. Wręczono im mandaty karne. Część osób odmówiła przyjęcia mandatów, ponieważ nikt nie wzywał ich do opuszczenia miejsca legalnej demonstracji; mało tego - policja im swobodne przemieszczanie uniemożliwiała.

   Na komisariacie napisano protokoły przeszukania i zatrzymania   trzynastu antyfaszystów. Wszystkich trzynastu aresztowanych osadzono "na dołku". Następnego dnia zatrzymanych przesłuchiwano. Przedstawiono im zarzuty o udział w bójce w miejscu publicznym i zwolniono. Wobec zatrzymanych prokurator zastosował dozór policyjny i poręczenia majątkowe różnej wysokości.“

   I tyle Adam. Co Wy na to? Wygląda na to, że w białostockiej policji znajdują się ludzie, którzy sympatyzują z ruchem faszystowskim. To niedopuszczalne. Na domiar złego dochodzi do rażącej niesprawiedliwości: neofaszyści zaczynają być traktowani są lepiej niż antyfaszyści, którzy usiłują zwrócić uwagę świata na pleniące się paskudztwo.  Dlatego warto zainteresować się tą sprawą.


W związku z zarzutami dla antyfaszystów potrzebne będą też środki na pomoc prawną. Antifa prosi wszystkich o organizację benefitowych koncertów i imprez.  Prosi również o finansowe wsparcie, więcej informacji na ten temat znajdziecie na stronie organizacji ANTIFA POLAND>>


Podziel się

komentarze (442) | dodaj komentarz

Licznik odwiedzin:  2 862 619  

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

O moim bloogu

Tymon Tymański – kompozytor, tekściarz, felietonista. Lider formacji Miłość (1988-2002), Kury (1992-2003), Tymon & The Transistors (2002 - ). Współzałożyciel głośnej trójmie...

więcej...

Tymon Tymański – kompozytor, tekściarz, felietonista. Lider formacji Miłość (1988-2002), Kury (1992-2003), Tymon & The Transistors (2002 - ). Współzałożyciel głośnej trójmiejskiej wytwórni płytowej Biodro Records. Autor muzyki teatralnej i filmowej (m.in. "Sztos", "Wesele", "Polskie Gówno"); prezenter kulturalnego programu Łossskot w TVP 1, współprowadzący w audycji "Ranne Kakao" w radiostacji Roxy FM.

schowaj...

Strony muzyczne

Projekty

  • Tymon & The Transistors – zespół gitarowy ("Wesele" 2004, "Don't Panic! We're From Poland" 2007)
  • Tymański Yass Ensemble – zespół jazzowy ("Jitte" 2004, "Free Tibet" 2008)

Polecam

  • Dyskografie: The Beatles, The Doors, The Velvet Underground, Frank Zappa, Bob Marley & The Wailers, Joy Division, Nirvana, John Coltrane, Eric Dolphy, Ornette Coleman, Lennie Tristano, Miles Davis, Ferenz List, Charles Ives, Arnold Schoenberg, Alban Berg, Conlon Nancarrow.
  • KSIĄŻKI: James Joyce - "Ulisses", Franz Kafka – "Zamek", Witold Gombrowicz – "Transatlantyk", "Kosmos", Hermann Hesse – "Siddharta", Kurt Vonnegut – "Rzeźnia Numer Pięć", Harper Lee – "Zabić Drozda".

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 2862619
Wpisy
  • liczba: 238

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl