Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 739 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

DO WŁODARZY LECHII GDAŃSK

poniedziałek, 18 września 2017 11:47

   Drodzy Panowie! 

 

   Zwracam się do Was z szacunkiem jako stary fan Lechii Gdańsk. Może zacznijmy od kilku słów wyjaśnienia. Jestem muzykiem, kompozytorem, tekściarzem i scenarzystą, niekiedy też grywam w filmach. Złośliwcy uważają mnie za półcelebrytę, ale tak chyba nie jest - nigdy nie dostałem od Was nawet pół spalonego karnetu na Lechię, w przeciwieństwie od prezydenta Pawła Adamowicza, który nie odróżnia piłki nożnej od krążka hokejowego. Uwielbiam piłkę nożną, w którą gram i którą oglądam od dziecka. Mój ojciec Stanisław był siatkarzem pierwszej i drugiej ligi (Wybrzeże, Stoczniowiec, Pomowiec, Spójnia), starszy brat Roman, dziś wykładowca koszykówki na AWF-ie oraz trener klasy A, wieloletni skaut klubu Asseco Gdynia, grał w pierwszej i drugiej lidze w Wybrzeżu i Spójni. Można powiedzieć, że sport jest moją tradycją rodzinną: sam całe życie grywałem amatorsko w piłkę nożną oraz trenowałem tenis stołowy, judo oraz karate shotokan, Karate zresztą trenuję od 1983  roku z przerwami aż teraz, to moja druga po muzyce pasja życiowa. Od ponad 30 lat prowadzę muzyczne zespoły i chociaż jeszcze nie zostałem instruktorem karate, muzycznie jestem kimś w rodzaju polskiego Bruce’a Lee, he-he: ikonoklastą, liderem kilku formacji, trenerem motywacyjnym itd. Sport (chociaż karate do to bardziej ścieżka życia i filozofia, jeśli spojrzeć na to z perspektywy prawie 25 lat treningów) to bardzo ważna część mojego życia i widzę w nim oraz w sztuce scenicznej wiele elementów zbieżnych. To samo dotyczy zresztą prowadzenia zespołów muzycznych i piłkarskich, jak mniemam. 

 

   Zacząłem chodzić na mecze Lechii w wieku lat 10, kiedy gdański zespół bił się o ekstraklasę (zwaną jeszcze wtedy pierwszą ligą). Z tych czasów pamiętam mecz z Zagłębiem Wałbrzych, z krytej trybuny spadła litera z napisu BKS (wynik meczu bodajże 5:1). Pamiętam w składzie m.in Puszkarza, Głownię, Kwaśniewskiego, Słabika, Matuszewskiego, Ehrilicha, Studzizbę. Poźniej Fajfera, Klińskiego, Salacha, Kowalczyka, Grembockiego i Kruszczyńskiego oraz większość meczów w drugiej lidze (łącznie z wyjazdami), kiedy zespół z Traugutta wchodził do ekstraklasy. Wbiły mi się w pamięć wyjazdowe mecze z Olimpią Poznań (0:0) i ostre rozróby po meczu oraz z Olimpią Elbląg (3:1, bodajże hat trick Kruszczyńskiego), kiedy milicja zatrzymała nas w Gronowie Elbląskim i urządziła nam pamiętne “ścieżki zdrowia”. Taka prawda - jeśli chodzi o moje chlubne i bolesne szlify z prymitywami z ZOMO, zdobyłem je na wyjazdach, a nie politycznych ruchawkach. Oczywiście pamiętam też obydwa ówczesne mecze z Arką Gdynia (3:0, 4:1) incydent z arkowską “górką”. Na meczu z Juventusem siedziałem na trybunach już od 10 rano, położywszy na goły beton stertę gazet, żeby nie odmrozić dupy. I tak dalej, i tak dalej. Generalnie, drodzy panowie - działo się. Dziś na trybunie VIP-owskiej takich historii nie doświadczycie.

 

  

   Do rzeczy. Od lat jestem fanem talentu, pracy, uporu oraz doświadczenia pana Piotra Nowaka, trenera naszej Lechii. Liczyłem na to, że zostanie coachem polskiej reprezentacji przed Euro 2012 zamiast trenera Smudy. Niestety tak się nie stało - jak pamiętamy, pan Franek walczył o remisy i o ponad czterysta tysięcy złotych za każdy z nich, co skończyło się dla nas bardzo marnie (żenującą porażką z Czechami, po której rzuciła mnie pewna ładna, młoda dziewczyna o strasznym charakterze, bo się wkurwiłem meczem i nie chciałem z nią iść na miasto, a akurat miała urodziny). Jak widzicie - korba była i jest :) Piszę to wszystko z zamiarem odwiedzenia Was od robienia głupot typu rychłe wyrzucenie pana Nowaka z pracy za słabe wyniki w tym sezonie... Pan Mioduski zrobił ten głupkowaty ruch z trenerem Magierą i naraził się na sporą krytykę fanów Legii i specjalistów. Jak to możliwe, że taki Arsene Wenger może trwać na stanowisku trenera Arsenalu przez całe lata, a u nas w lidze zmienia się trenerów co parę miesięcy?… To bardzo słaba polityka i filozofia. Ok, wg mnie Wenger już się wypalił i w Arsenalu czas na zmiany, ale dano przez te kilkanaście lat dano sporo szans na zdobycie dla klubu kilkunastu trofeów i wyciśnięcie z londyńskiego klubu (który nigdy nie szastał kasą) jeśłi nie maksimum, to przynajmniej jakichś 85%... Wieoie, jak długo rośnie las? Wiecie, jak długo się buduje markę i dobrą drużynę? Wiecie, jak trudno jest prowadzić młodych, wyżelowanych najmitów z różnych krajów, jeśli w Polsce nie ma tradycji dwóch-trzech treningów dziennie i pomysłu na podniesienie wydolności zawodników i tempa gry? Pan Piotr Nowak ma spore osiągnięcia jako trener i piłkarz. Wymaga od swoich młodych kopaczy ciężkiej pracy i gry na poziomie, natomiast stres, wizja szybkiego kopa i przedwczesnego wywalenia z roboty tudzież bezpodstawne oczekiwanie niesamowitych osiągów w ciągu roku pracy... Taka postawa nie sprzyja budowaniu komfortu ani jego, ani innych fachowców w naszej Ekstraklasie, której jestem umiarkowanym fanem i którą dalej chcę oglądać, pod warunkiem, że się będzie rozwijać. Nie mam czasu na gówniany, ślamazarny futbol - interesuje mnie klasa, jakość i wysoki poziom. Reasumując, drodzy Panowie - zanim zwolnicie pana Piotra Nowaka i sprowadzicie na jego miejsce jakiegoś kolejnego “no name’a”, “dziwoka” czy zwykłą łajzę z Portugalii, Niemiec (Lechia), Albanii czy Chorwacji (Legia), pójdźcie po rozum do głów i zastanówcie się sto razy. Lechia gra przede wszystkim dla nas, fanów, a nie tylko dla Was, podobnie jak zresztą cała Ekstraklasa. Proszę - potraktujcie ten mój pojedynczy głos jako wyważone zdanie całej rzeszy fanów polskiej piłki nożnej. Jestem całkowicie pewien, że bardzo podobnie myśli wielu. Dziękuję za przeczytanie i analizę, namawiając Was do refleksji oraz głębokiej rozwagi. 

 

 


Podziel się

komentarze (5) | dodaj komentarz

Licznik odwiedzin:  2 862 635  

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

O moim bloogu

Tymon Tymański – kompozytor, tekściarz, felietonista. Lider formacji Miłość (1988-2002), Kury (1992-2003), Tymon & The Transistors (2002 - ). Współzałożyciel głośnej trójmie...

więcej...

Tymon Tymański – kompozytor, tekściarz, felietonista. Lider formacji Miłość (1988-2002), Kury (1992-2003), Tymon & The Transistors (2002 - ). Współzałożyciel głośnej trójmiejskiej wytwórni płytowej Biodro Records. Autor muzyki teatralnej i filmowej (m.in. "Sztos", "Wesele", "Polskie Gówno"); prezenter kulturalnego programu Łossskot w TVP 1, współprowadzący w audycji "Ranne Kakao" w radiostacji Roxy FM.

schowaj...

Strony muzyczne

Projekty

  • Tymon & The Transistors – zespół gitarowy ("Wesele" 2004, "Don't Panic! We're From Poland" 2007)
  • Tymański Yass Ensemble – zespół jazzowy ("Jitte" 2004, "Free Tibet" 2008)

Polecam

  • Dyskografie: The Beatles, The Doors, The Velvet Underground, Frank Zappa, Bob Marley & The Wailers, Joy Division, Nirvana, John Coltrane, Eric Dolphy, Ornette Coleman, Lennie Tristano, Miles Davis, Ferenz List, Charles Ives, Arnold Schoenberg, Alban Berg, Conlon Nancarrow.
  • KSIĄŻKI: James Joyce - "Ulisses", Franz Kafka – "Zamek", Witold Gombrowicz – "Transatlantyk", "Kosmos", Hermann Hesse – "Siddharta", Kurt Vonnegut – "Rzeźnia Numer Pięć", Harper Lee – "Zabić Drozda".

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 2862635
Wpisy
  • liczba: 238

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl